2 lutego 2013

Życie potrafi zaskoczyć

Nie wiem już czy lepsza jest wiedza, czy niewiedza ...
Wiem już co dolega moim ząbkom. Wiem już co powinnam zrobić by ból ustał. Nie wiem tylko skąd wziąć 10 tysięcy zł (minimum!) ... Wychodzi na to, że faktycznie będę musiała wziąć kredyt na zęby  :o
Jestem tzw. "trudnym przypadkiem" (odniosłam wrażenie, że nawet pewnego rodzaju wyzwaniem ;), co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Jeśli zdecyduję się na leczenie czeka mnie 3-4 lata noszenia stałego aparatu! i systematyczne wizyty (ok. 2x w miesiącu) u ortodonty oddalonego o 100 km od mojego miejsca zamieszkania! (dodatkowe koszty). Ja pierdo..!
Pani ortodonta przemiła i cierpliwa. Poświęciła mi mnóstwo czasu obrazowo i dokładnie tłumacząc krok po kroku co mi dolega i na czym powinnam skupić się najpierw.  A kolejka zniecierpliwionych ludzi za drzwiami rosła ... ;) A najśmieszniejsze jest to, że na pierwszy rzut oka mam zupełnie normalny zgryz! Niczego mu nie brakuje :D
Tak sobie myślę ... czym jeszcze zaskoczy mnie życie ... ;) I kto wymyślił stwierdzenie "pieniądze szczęścia nie dają" ...
Mimo wszystko, teraz, po uspokojeniu myśli "dlaczego ja?" ;) , jakoś mi lżej. Jutro też jest dzień :)))




17 komentarzy:

  1. ja pierdziu :( tyle czasu w aparacie :( ale jest gwarancja, że po tym czasie wszystko będzie OK?

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze.... :( Współczuję. Problemy z zębami to chyba najgorsze co może być. I jeszcze tyle pieniędzy...
    Ja ostatnio też robiłam zęba, leczenie kanałowe. I miałam dość. W poniedziałek idę znowu. I nawet po tylu wizytach nie przestaję tego nie-znosić. Brrr....

    No i masz rację, jutro też jest dzień! :-)
    Spraw sobie jutro trochę przyjemności! ;-)))
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam ten ból. Ze swoimi dziećmi jeżdżę do ortodonty (od ponad 2 lat) 50 km od miejsca zamieszkania. Bogu dzięki co 2 mce. Przy czym z wizyty na wizytę płace więcej. Generalnie 200 zł. w portfelu to mało. Michał już aparatu nie ma, ale musi nosić na noc ruchomą płytkę, aby zęby przyzwyczaić do nowej sytuacji. Kasia pozbędzie się aparatu w lutym. Po dwa łuki na każde dziecko, wizyty, płytki, retainery, benzyna, pasty do zębów, specjalne szczoteczki... Nie zliczę ile już wydałam i jakie auto mogłabym za to kupić.
    Ot takie przyziemne problemy ;)
    Buźka :*

    OdpowiedzUsuń
  4. to rzeczywiście problem...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym poszła do innego ortodonty żeby skonsultować, porónać ceny:) Zdrowie jest podobno bezcenne:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejku....
    :(
    ale faktycznie może lepiej idź na jakąś konsultacje bo wiem, że Ci dentyści uwielbiają wyciągać pieniądze.
    I będzie na pewno dobrze....musi.

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany, to niemało.... I nie ma innego wyjścia?

    OdpowiedzUsuń
  8. nosiłam aparat i uwierz mi warto! warto wydać taka kase i poswiecic się, później komfort i piekny usmiech ci to wynagrodzi!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nosiłam aparat 3 lata i teraz po prawie 5 latach od zdjęcia widzę, że znowu dwójka się lekko przekręciła....ale ponoc tak moze byc i nawet podpisywałam to przed załozeniem aparatu, pieniadze szczescia nie dają ale godnie żyć pozwalają taki mi kiedys kolega powiedział z pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiem hurtowo ;)

      Więc po kolei! Jest gwarancja nie tylko poprawy, ale również "zupełnie innych doznań", jak to pięknie ujęła pani doktor :D Osobiście nie mam nic do zarzucenia moim dotychczasowym doznaniom, ale jeżeli ma być jeszcze lepiej, to spierać się nie będę ... ;) Ma być miodzio i tylko wyłącznie dlatego zastanawiam się nad tym skąd wziąć taką kasę ... Bo koszty związane z aparatem owszem brałam pod uwagę, ale myślałam raczej o założeniu go Starszej ... :/ A tu taka "miła" niespodzianka! Tak że góra kasy uszczęśliwiłaby mnie jak najbardziej :))

      Do innego ortodonty, ani tym bardziej dentysty pójść nie zamierzam. Ucząc się na wcześniejszych doświadczeniach (błędach), zasięgnęłam szerszej opinii "ludu" i wybrałam to co najlepsze. Poprzednia dentystka naciągnęła mnie tak, że bardziej już chyba nie można (choć również była to tzw. wyższa półka ciesząca się renomą). Myślę, że teraz trafiłam w odpowiednie miejsce. Tym bardziej, że szczerze pisząc, to nie mam już innych opcji ...
      Na moim przypadku nie da się zaoszczędzić, ponieważ pewne rzeczy muszą zostać zrobione - w przeciwnym wypadku leczenie nie będzie miało sensu. Albo robię wszystko, albo nic.
      A głównym winowajcom jest ... zatrzymana górna "3", która gdzieś tam sobie tkwi w dziąśle lub podniebieniu (jeszcze nie wiemy dokładnie - muszę zrobić dodatkowe zdjęcie). Kiedyś tam gdzieś w dalekiej przeszłości, źle się ułożyła i nie miała szans wypchnąć mojej mlecznej "3", z którą to (w stanie idealnym zresztą!) chodzę do dzisiejszego dnia! I mogłabym tak chodzić sobie z nią do usranej śmierci, gdyby nagle nie obudziła się i nie zaczęła wpychać się jednocześnie między "2" a "3", powodując tym spory dyskomfort, no i oczywiście ogromne zagrożenie dla stałej "2" (górnej!!! :O). Mam kilka możliwych scenariuszy, wszystkie bardzo kosztowne, a jak mówią "ząbki nie włosy - nie odrosną" :P
      Drugim problemem zdiagnozowanym u mnie wczoraj jest złe ustawienie zębów dolnych względem górnych - wyjaśniło to sprawę mojego "szczękościsku", na który skarżę się od jakiegoś miesiąca i który jest na tyle silny, że potrafi mnie wyrwać ze snu nad ranem. W ciągu dnia nie jest on odczuwalny w żaden sposób. Ta dolegliwość jednak również nie pozostaje bez znaczenia dla całego układu kostno- żuchwowo-coś tam coś tam ;)

      Zaręczam, że mam zupełnie normalne uzębienie. O ile o fakcie posiadania mlecznej "3" wiem już od kilku lat i zdawałam sobie sprawę, że być może kiedyś trzeba będzie coś z tym zrobić, o tyle noszenia aparatu nie brałam pod uwagę ... Chyba, że w celu zmniejszenia moich przestrzeni między-zębowych, które to są dość spore i które były zmorą mojego dzieciństwa, a które teraz uwielbiam ^^
      Nie wyobrażam sobie siebie z hollywoodzkim uśmiechem :/ Lubię mój obecny uśmiech :))) To cała ja, mój element rozpoznawczy, integralna część mnie - taką siebie oglądam w lustrze od ponad 30 lat! Nie potrzebuję zmiany kosmetycznej, ale niestety jest ona konieczna dla prawidłowego i bezpiecznego sprowadzenia stałego zęba w miejsce mlecznego.
      Taki mały niuansik, a tyle lat pracy i tyle pieniędzy ... Fuck!

      Usuń
  10. Czyli o co chodzi skoro na pierwszy rzut oka jest ok???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi właśnie o to, czego nie widać gołym okiem, a co ostatnimi czasy daje mi nieco w kość :/

      Usuń
  11. Współczuje....ale sumka!
    Gdybym usłyszała taką kwote to pewnie bym stwierdziła,że da się z tym żyć...Też mam takiego "koło zębca" ale z tyłu i na szczęście ani nie widać ani nie koliduje,z tym,ze korzenie ma splątane z innym zdrowym i nie wiem jak to będzie,bo powoli zaczynam go "odczuwać" Kiedyś dentysta mnie przestraszył mówiąc coś o usunięciu w raz z nim dwóch zdrowych zebów i osadzeniu koronki czy mostu...nie pamiętam,bo nie chce pamiętać i chciałabym,aby ta chwila nigdy nie nadeszła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem bliska stwierdzenia, że da się z tym żyć ... :/ Nie mam pojęcia jaką decyzję podjąć, na wiem na co się zdecydować ... , a zegar tyka tik tak tik tak ... , ząb pobolewa i szlag mnie trafia wrrr... Ja to mam "szczęście"! ;)
      Powodzenia i więcej szczęścia!

      Usuń
  12. Kamila, skonsultuj to jeszcze z innymi...
    Nie mam dobrych doświadczeń w tej materii...nie ufam...
    I gabinet omijam szerokim łukiem...do czasu...;) wiem...
    Wiem...nie chcesz konsultacji...
    Twoje zęby...Ty tu (u)rządzisz...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam już sił na konsultacje. Każda kolejna sprawia, że mój portfel jest coraz chudszy.
      Nie mam również dobrych doświadczeń z dentystami - uważam, że zdecydowana większość z nich to naciągacze! Zaufanie ciężko odbudować - moje zostało mocno naruszone i teraz ufam tak naprawdę tylko dlatego, że nie mam innego wyjścia :/ To ostatni dentysta na mojej liście, najlepszy w bliższej i dalszej okolicy. To moja ostatnia deska ratunku i trzymam się jej kurczowo. I chciałabym tu (u)rządzić ;) po swojemu ;)))

      Usuń