Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia. Pokaż wszystkie posty

20 kwietnia 2014

Happy Easter


"Była to swawola powszechna w całym kraju tak między pospólstwem, jako też między dystyngowanym. W poniedziałek wielkanocny mężczyźni oblewali wodą kobiety, a we wtorek i w inne następujące dni kobiety mężczyzn, uzurpując sobie tego prawa aż do Zielonych Świątek, ale nie praktykując dłużej jak do kilku dni." 

Jędrzej Kitowicz "Opis zwyczajów za panowania Augusta  III"


Te baby to jednak od zawsze mściwe i zawzięte były  ... ;D
Lepiej z nimi nie zadzierać! ;)






Kochani!

Spokojnych, radosnych, spędzonych w gronie tych, których kochacie 

 Świąt Wielkiej Nocy!

Okraszonych staropolskim zwyczajem jednym i drugim, 

smacznym jadłem, 

 promieniem słońca,

 śmiechem dziecka wypatrującego

wielkanocnego zajączka, 

błogą chwilą wytchnienia i

 kontemplacji

...


Całuję Was  mocno
:***



*Zajączki ze zdjęcia są hand made - to szeroko rozwinięte rzemiosło w Mniejszym Mieście :))))

3 stycznia 2014

My December - Ten czas ...


"Święta są dla ludzi, którzy wierzą. W narodzenie nadziei, zbawienia, odkupienie win przeszłych i przyszłych. Dla uduchowionych ludzi, którzy przedkładają chwilę ciszy w pustym kościele nad gwar dużych supermarketów. Którzy w ciszy i spokoju godzą się ze światem." *  




Grudzień minął (tradycyjnie) nie wiadomo kiedy ... Gdy chciałoby się zatrzymać czas, lub choć ociupinę zwolnić jego szaleńczy bieg, wtedy ten, jak na złość zasuwa jak szalony ...
Ulubiony miesiąc ...  Bo Mikołajki, bo zaraz potem urodzinki Starszej, bo w samym środeczku moje kolejne skończone "dzieści", przedszkolne jasełka i Młodsza w roli kruchej jak szkiełko Maryi, a potem już tylko wielkie odliczanie ... Najbardziej magiczny czas w roku ... Jedyny, na który czeka się całe jedenaście miesięcy, a gdy dobiega końca, z miejsca, na nowo zaczyna się odliczanie ...
Dlatego mimo złożonych tu obietnic mało było mnie na blogu ... I aparat znów mało używany ... W same święta diabeł nakrył go ogonem. I może dobrze się stało ... Bo dzięki temu zobaczyłam o wiele więcej, aniżeli zatrzymałabym w stop klatce ...
Chciałam maksymalnie wykorzystać ten czas ... Wycisnąć każdy dzień do ostatniej kropelki ... Każdą wolną chwilę wkładałam w święta i w przygotowania do nich ... W wypełnianie kalendarza adwentowego ... Każda jedna chwilka poświęcona "pisaniu" wspomnień dziewczyn ... By jak najwięcej było miłego do pamiętania ... By jak najwięcej było radości, uśmiechu, magii chwili ...
Wiele zarwanych nocy ... Wiele nieprzytomnych ze zmęczenia dni ... Warto było ^^
Pochłonęły mnie bez reszty bombki, filcowe choinki, girlanda z pamiętających moje szczenięce lata świątecznych pocztówek, pierniczki, lukrowanie, choinki ubieranie, prezentów pakowanie, pichcenie, a później w tym wszystkim przebywanie ...
Uwielbiam ten magiczny czas, gdy makowiec smakuje tak, jak nigdy później ...
Gdy późną nocą, choć czuć piasek pod powiekami, to żal iść spać, by nie stracić z oczu tylko teraz cieszącej tak mocno choinki ... Przecież lada chwila przestanie ona już mieć ten mistyczny wymiar ... Nadejdzie ten dzień, gdy zamiast cieszyć, drażnić będą zakurzone świerkowe gałązki i zupełnie nie pasujące do chwili świąteczne ozdoby ...
Uwielbiam klimat całego wigilijnego dnia .... Pełnego napięcia, oczekiwania ...
Napływające piękne życzenia ...
Przemiłe poranne odwiedziny ... , wzruszające gesty ...
Uśmiech zdobiący piękne lica ... I wypieki z tak wielkich emocji ...
Zaskakujące prezenty ... Wychodzi na to, że byłam grzeczna ... ;)
Radość z trafionych prezentów ... Uff! Mikołaj znów się spisał ;)
Radosny śmiech dzieci ...
I dalej ...
Leniwe świąteczne poranki ... Piżamowe wylegiwania w zatłoczonym łóżku ...
Smak makiełek z kawą na śniadanie ... i obżarstwo do granic możliwości (do guzika poluzowanego w spódnicy ;) ...
Świąteczne lektury (z jednej takiej górny cytat), takie same filmy i bajki ... I piosenki dzięki nim odkryte ... Takie jak na przykład ta z poprzedniego posta ...
Wspólne podziwianie i testowanie prezentów ...
Wspólny czas ...

Najchętniej zamknęłabym te chwile w słoiku i odkręcała denko kiedy tylko by mnie naszła na to ochota ...

Ale ale ... Czas biegnie nieubłaganie ... Stary, niezwykle ciężki rok już za nami ... Oto zaczął się 2014. A wraz z nim ogromne plany, nadzieje, oczekiwania ... I oczywiście postanowienia noworoczne ... A wśród nich te najważniejsze ... by nie bać się marzyć, by nie zagubić siebie w zwykłej codzienności, by codziennie mówić bliskim jak bardzo Ich kocham, by spędzać razem (a nie tylko obok siebie ... ) jeszcze więcej czasu,  by nigdy nie zapominać o tym, co jest w życiu ważne ...

Okres około-świąteczny i noworoczny bardzo mile mnie zaskoczył ... Znów uśmiechnęłam się do Mniejszego Miasta ^^ Okazuje się, że nie brakuje tu ludzi z świetnymi pomysłami, z inicjatywą ...
Że TU Mikołaj przybywa na najprawdziwszym koniu, którego mimo odmrożonych nosów można długo w mroźny wieczór głaskać po błyszczącej sierści, że można bez końca wsłuchiwać się w stukot końskich kopyt uderzających o rynkowy bruk, że kieszenie potrafią pomieścić mnóstwo cukierków od konnego przybysza ... , że zupa grzybowa i makowiec smakują wyjątkowo na swej prapremierze, na tydzień przed świętami, szczególnie że pałaszowane na świeżym powietrzu, mimo że serwowane w styropianowym kubku i na papierowym talerzu, ale przecież wśród innych uśmiechniętych ludzi, wyczekujących radośnie świąt, czekających na swój własny cud ... , że Tu szopka betlejemska jest tak piękna jak nigdzie indziej ... , że w Sylwester mimo glutów do pasa i lekkiej gorączki (to ja ;) ciągnie człowieka do ludzi i że potrafi on w pobliskim parku, wśród wystrzału fajerwerków, przy akompaniamencie głośnej muzyki, w towarzystwie innych "szaleńców" pląsać radośnie i że nie chce mu się później wracać do domu ... , że fajerwerki jeszcze długo potem dudnią w uszach, a "szampans" (to Młodsza i szampan bezalkoholowy oczywiście :) miło gilgocze w gardło ...

Wraz z rozpoczęciem 2014 mam poczucie rozpoczętego nowego etapu w życiu ...Czuję to bardzo wyraźnie ...
Coś się kończy, coś się zaczyna ...
Mocno wierzę, że teraz musi być dobrze ...
Mam w sobie dziwną moc ...
Czuję, że mogę wszystko!
Nie lękam się ... Już nie.
Może to właśnie magia świąt ... ?

A dla Was moi mili na nowy rok ...

Wielu sukcesów,
odważnych marzeń,
mądrych decyzji,
spokojnych myśli,
dostrzegania piękna w codzienności,
niezwykłości w zwykłości ...
Samych cudów na ten rok!
Wszystkiego dobrego Kochani!

:****































* Katarzyna Grochola "Zdążyć przed pierwszą gwiazdką"

24 grudnia 2013

Zdążyć przed pierwszą gwiazdką ...


WIERSZ STAROŚWIECKI     
      
Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
 w Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
by wszystko się nam rozplatało,
węzły, konflikty, powikłania.

Oby się wszystkie trudne sprawy
porozkręcały jak supełki,
własne ambicje i urazy
zaczęły śmieszyć jak kukiełki.
  
Niech anioł podrze każdy dramat
aż do rozdziału ostatniego,
i niech nastraszy każdy smutek,
tak jak goryla niemądrego.

Aby się wszystko uprościło -
było zwyczajne - proste sobie -
by szpak pstrokaty, zagrypiony,
 fikał koziołki nam na grobie.

Aby wątpiący się rozpłakał
na cud czekając w swej kolejce,
a Matka Boska - cichych, ufnych -
na zawsze wzięła w swoje ręce.
/ks. Jan Twardowski/ 


W ten szczególny czas niechaj nastanie spokój, ukojenie, miłość ... Niechaj każdy pomyśli dziś ciepło o innym człowieku ... Niechaj każdy dziś kogoś uszczęśliwi ... Niechaj każdy porzuci dziś troski i smutki ...

Zdążyć przed pierwszą gwiazdką ...
Tak łatwo  uszczęśliwić innego człowieka ... 
Chyba znów się udało ... :) Święta uratowane ...
Cudownie tak widzieć uśmiech na bliskich mi twarzyczkach ...,  iskierki radości w oczach, niecierpliwe oczekiwanie ... 
Cudownie ^^
Żeby tak móc zatrzymać czas ...
Chwilo trwaj!






:****

30 marca 2013

Wesołego!

W zupełnie nie świątecznym nastroju, zupełnie nie czując magii świąt (tak naprawdę to nigdy jej nie czułam, bo po prostu nie cierpię tych świat ... :/) ... , chciałabym mimo wszystko życzyć Wam:
byście poczuli tę moc,
by ten czas minął Wam na samych przyjemnych chwilach (by było ciepło, rodzinnie i smacznie :)
i by zza chmur wyłoniło się w końcu wiosenne słońce!
:*



  


 
  



  
 

A oto i przedszkolne dzieło Młodszej!!! Specjalnie uhonorowane zawiśnięciem w oknie ;D

Wesołych Świąt!!!

2 stycznia 2013

1000 metrów nad ziemią

Sylwester i pierwszy dzień nowego roku spędziłam zgodnie z moimi wcześniejszymi zamierzeniami ... czyli w łóżku książką ... ^^ Żadną ambitną "niestety" ... Aż się boję napisać tytuł ;) , tyle negatywnych opinii wokół ... Ponoć po TE bestsellery sięgają niespełnione kobiety, znużone życiem kury domowe ... ha ha! :D "Dotyk Crossa", bo o niej mowa, wciągnął mnie jeszcze bardziej niż "Pięćdziesiąt twarzy Greya". Akcja (bo jakaś tam jednak jest :) nieco żywotniejsza niż we wcześniej wspomnianej, niektóre sceny opisane jak dla mnie hardcorowo ;) (nie wiem co na to przeciwnicy Greya, którego to okrzyknęli "soft porno"!), ciekawsi bohaterzy, poza tym mnóstwo podobieństw. Kolejna lekka i przyjemna lektura. Polecam znudzonym życiem kobietom ... ;))))

W ramach noworocznych życzeń - słowa piosenki, która ostatnio chodzi mi po głowie i która jest mi bardzo bliska. Troszkę spóźnione ... ale co tam! Ode mnie dla Was :*

Mrozu - 1000 metrów nad ziemią

Gdyby tak zapomnieć o ...
zasadach co ...
trzymają w klatce nas.
Gdyby tak jak w stereo
usłyszeć głos
co ciągle woła ...


Znowu ktoś woła S.O.S
Ty z autopsji znasz to lecz
po co nam zawahania stan?
Potrzebujemy zmian.
Życie może być jak lunapark.
Miej odwagę by nacisnąć 'start'.
Życie może być jak niezły film.
Celebruj każdą z chwil.


Nawet sekundy dłużej nie wahaj się.

Gdyby tak zapomnieć o ...
zasadach co ...
trzymają w klatce nas.
Gdyby tak jak w stereo
usłyszeć głos
co ciągle woła ...
Unieś się nad ziemię x3
Wysoko tak.

Życie może być jak Babilon.
Nie pozwalaj by cię zwabił on.
Dlatego lepiej oddech weź.
Wszystko możemy przejść.
Dosyć już tych awantur masz.
Zadbaj lepiej o swój entourage.
Po co ciągle patrzeć wstecz.
Po swoje musisz biec.


Ani sekundy dłużej nie wahaj się.

Gdyby tak zapomnieć o ...
zasadach co ...
trzymają w klatce nas.
Gdyby tak jak w stereo
usłyszeć głos
co ciągle woła:
Unieś się nad ziemię x3
Wysoko tak.
Nad ziemię...
Unieś się nad ziemię x2
Wysoko tak.

Nieważne już co było, ale jaki masz plan.
1000 metrów nad ziemią.
My lubimy ten stan.
Niech będzie trampoliną
każdy kolejny dzień.
A ty wyżej...
Unieś się wyżej.
Nie wahaj się.


Gdyby tak zapomnieć o ...
zasadach co ...
trzymają w klatce nas.
Gdyby tak jak w stereo
usłyszeć głos
co ciągle woła:
Unieś się nad ziemię x3
Wysoko tak.
Nad ziemię...
Unieś się nad ziemię x2
Wysoko tak.


Życzę Wam i sobie abyśmy żyli tak jakby każdy dzień miał być naszym ostatnim ... Ani sekundy dłużej nie wahajcie się ... Dużo odwagi dla Was!






24 grudnia 2012

Serwuj od razu!

Przepis na udane przedpołudnie już był ... , teraz czas na przepis na udane święta :)) !

Wesołych Świąt!


Przygotuj 1/2 miarki radości, szczyptę pogody ducha oraz 1 kg serdeczności. Połącz z 5 g szaleństwa i 3 łyżkami szczęścia. Dorzuć 2 łyżki wolnego czasu. Całość wymieszaj energicznym ruchem. Serwuj od razu, na gorąco!

Zdrowych, pogodnych ... pełnych radości, uśmiechu, świątecznych zapachów oraz miłych rodzinnych spotkań przy stole  ... Świąt Bożego Narodzenia.
:*