Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaźń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaźń. Pokaż wszystkie posty

19 października 2014

SMS

Czwartek. Godzina 23.11. Przychodzi sms od Niej.

Ona:
"Dobry wieczór :) Wszystko ok?
P.S. Uściski ode mnie i pozdrowienia od Joasi z joannastudio :*"

Ja:
"Chwilowo jestem nieblogowa ;) Próbowałam dziś skrobnąć coś na blogu, ale jakoś mi nie szło, więc złapałam za ścierę. Wyszło mi to na dobre. Roztocza mniej szczęśliwe ;) 
U mnie ok. Raczej. Wzloty i upadki. Właśnie skończyłam czytać "Chustkę" i kompletnie rozłożona na łopatki zalegam w pościeli. Łzy nie chcą przestać kapać na poduszkę. Ale też mam zupełnie inne spojrzenie na życie, na dbanie o siebie (wcale nie dla siebie, lecz dla Nich ... ), na dotąd nużące obowiązki, na WSZYSTKO.
Zmieniła mnie ta książka. Nastroiła do głębszych zmian. Wracam na stare tory, po tym jak kolejny raz zabłądziłam. I właśnie przyszedł Twój sms ^^
Przemiłe to, że Ktoś się o mnie martwi, że myśli, pamięta ...

Całuję Was obie i ściskam bardzo mocno :)
Moje dobre Anielice ^^"

Ona:
"Więc będę się przypominać co tydzień (...)"

Miło.
Bardzo.
Uśmiecham się.
I wracam do Was, do tych wszystkich,  którzy pomimo mojej tutejszej nieobecności zaglądali tu, byli, trwali ...
Dzięki ^^
Fajnie że jesteście :)))
Buziaki ślę!

22 lipca 2014

Weekend.

Bo są domy i ludzie, których nie chce się opuszczać ...
Domy, w których człowiek czuje się swobodnie bez zrzuconej w progu maski ...
 Domy, w których nie cichną rozmowy i nigdy nie nastaje krępująca cisza ... 
Domy, które z miejsca zjednują sobie dzieci tak, że te niechętnie opuszczają ich mury ... Niebywałe.
Domy, w których mimo zmęczenia żal pozwolić opaść powiekom ...
Domy, w których panuje szczerość, życzliwość i dobroć ...
Domy, w których najważniejszy jest drugi człowiek.















Weekend widziany oczami Starszej

Uwielbiam ♥

25 czerwca 2014

O przyjaźni

Są przyjaźnie,  które przychodzą i odchodzą.
Są też takie,  które do nas wracają.

Z Martyshką znamy się od bardzo zamierzchłych czasów.
Z przedszkolnego podwórka jej nie pamiętam, z zerówki też nie bardzo kojarzę.
Nasze wspólne dzieje zaczynają się w szkole podstawowej.
Pamiętam jak w którejś tam klasie (pamięć niestety już nie ta i zawodzi coraz częściej ;), wystosowałam do niej liścik z zapytaniem czy możemy zostać przyjaciółkami ... ;)
Pamiętam również bardzo dobrze towarzyszący temu zapytaniu strach przed odrzuceniem.  A był to czas, gdy strasznie chciałam mieć kogoś na wyłączność (i byłam o nią po dziecięcemu zazdrosna; zaborcza to wtedy była przyjaźń z mojej strony - choć myślę, że nigdy nie dałam jej tego odczuć; zresztą później nasza dwójka rozrosła się do całkiem sporej, zgranej paczki).
Jakież było moje zdziwienie, gdy bez większego zastanowienia zgodziła się ^^
Najlepsza uczennica, klasowa "kujonka" wywodząca się z nauczycielskiej rodziny, co w tamtych czasach stanowiło prawdziwy prestiż ;))
(Swoją drogą i Ona teraz naucza,  tyle tylko że nieco starsze "dzieci" ;)
Przyjaźń trwała przez długie lata. Całą podstawówkę, szkołę średnią (choć obrałyśmy zupełnie inne drogi kariery :), studia ...  Tańczyła na moim weselu,  patrzyła jak rośnie Starsza ... Nieco później, gdy to obie wybyłyśmy z Mniejszego Miasta w zupełnie innych kierunkach, ciągle było nam do siebie nie po drodze. Nasze drogi rozeszły się jakoś tak naturalnie. Zostały jedynie krótkie świąteczne życzenia i coraz krótsza pamięć o bardziej osobistych świętach ...
Naszą przyjaźń odkurzyłyśmy po kilku latach. Zadzwoniłam do Niej. Ona miała już wtedy synka, ja Młodszą ...
Nie byłam przy Niej, gdy byłam jej najbardziej potrzebna ... I strasznie mi z tym źle. Może gdybym wiedziała ... Ale Ona nie wyciągnęła ręki po pomoc ...
Ta przerwa w znajomości, ten czas gdy każda żyła swoim życiem, to przepaść w naszej przyjaźni, wielka wyrwa nie do zasypania.
Jest szczerość i zaufanie, ale z pominięciem tego co było ... Jakby luka w pamięci. Męcząca luka.

Trzeba by wypić morze wódki, by przegadać to, co boli i niepotrzebnie zagęszcza powietrze. 

Pielęgnujemy tę przyjaźń ostrożnie. Uczymy się siebie na nowo.

Zawsze będzie mi piekielnie bliska.
Zawsze będę miała w pamięci nasze spacery, rozmowy, różne perypetie "klubowe" (MY kontra inna babska grupka klasowa :D) , wspólne pisanie listów do Listy Przebojów Radia Łódź i szeleszczącego cukierkami od nas na antenie radiowej Adasia , pierwsze dyskoteki, a także ... pizzę lądującą sosem na Jej nowym dywanie ^^ Naprawdę niechcący (!).
Nigdy też nie zapomnę kto zaraził mnie miłością do poezji, od Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej przecież się zaczęło ...
Mnóstwo wspólnych wspomnień ... Mnóstwo przegadanych godzin ...
To był najfajniejszy okres w moim życiu. Z rozrzewnieniem wspominam tamte czasy ...

Kiedy odwiedziła mnie dziś znienacka w pracy,  z wiązką lawendy z własnego ogródka w jednej dłoni i z książką do przeczytania w drugiej, wzruszyłam się ... ^^
Tak mało spotyka mnie ostatnio dobrego, że jak nikt potrafię docenić każdy najmniejszy promyk słońca bijący od drugiego człowieka.



















30 sierpnia 2013

Kreatywne spotkanie

Przybyła. Przywiozła ze sobą motek przędzy dziewiarskiej i cudownej urody szydełko bambusowe :-) My gadałyśmy, a koszyk powstawał "sam" na moich oczach. W międzyczasie. Pomiędzy jedną a drugą kawą, gryzem słodkiego ciasta i trajkotem dzieci. Okraszony dawno nieuskutecznianym spotkaniem. I porządną dawką kreatywności i inspiracji.

Martyshka. Kobieta o stu pomysłach na minutę, nie znająca terminu "słomiany zapał"- jak postanowi, jak umyśli w głowie plan, to nie ma zmiłuj ... , robota pali jej się w rękach. Filcowe torby i korale, decoupage, masa solna, robótki ręczne, wyrób wszelakiej biżuterii, odnawianie mebli i wiele, wiele innych ... Tryskające źródło nieustającej energii. Moja prywatna kopalnia pomysłów. Obserwuję i podziwiam. Zazdroszczę. Może to właśnie ta zazdrość będzie lekiem na całe zło ... ^^ Ułożyła dla mnie pewien plan. Jak podołam, to się pochwalę ;)









Owoc tego spotkania. Póki co ma takie praktyczne zastosowanie. Piloty okiełznane ;) Niebawem ma nabrać większych rumieńców ...
 Cieszy oko. Bardzo ^^






 P.S. Apel do Twórczyni! Pilnie potrzebny brat bliźniak! Wyposażony w dwoje uszu ^^ Wymarzył mi się :))))

17 grudnia 2012

Ona

Istnieje wiele definicji przyjaźni ...

Prawie codziennie żałuję, że nie mieszka tuż obok ... Że znów w samotności spijam kolejną kawę ... Że żeby z nią pogadać muszę użyć telefonu ... Jesteśmy tak różne, a zarazem tak do siebie podobne. Podziwiam ją ... Jest dla mnie wzorem idealnej matki. Najsilniejsza z silnych kobiet. Jedyna osoba przy której mogę głośno myśleć ... Jedyna osoba, która wie o mnie WSZYSTKO. Jej mąż śmieje się nazywając nas "psiapsiółkami", a ja cieszę się, że mam kogoś tak bliskiego. Bardzo cenię sobie naszą przyjaźń. Ile to już lat ... Justin.


 

Przyjaciele wnoszą radość w życie, spokój w duszę i wypełniają serce miłością.