Weekend trwa i mimo że nie będzie on wolny od pracy, to i tak dziś nic nie popsuje mi dobrego humoru! Nawet okropny suchy kaszel, którym wczoraj skutecznie, choć nie celowo zakłócałam spotkanie wiernych zgromadzonych na różańcu ... :/ I liczę, że może w końcu dzisiaj spełni się wróżba z nakrętki ... Choć gdyby tak uprzeć się i szukać na siłę, to parę miłych rzeczy już się zdarzyło ... Jednak nadal czekam na większe BOOM. Może ściągnę je myślami ... :)