Wyrzuciwszy z siebie co wyrzucić musiałam (czasami człowiek musi, inaczej się udusi ... ;), teraz skrobnę z innej szufladki w mojej pojemnej główce :) Łamię tym samym założenie, że piszemy przez tydzień jeden post dziennie. Ale z drugiej strony nigdzie żadnego regulaminu nie widziałam, a od przybytku głowa nie boli :P A że czuję, że znów zbyt się uzewnętrzniłam i puściłam wodze smęcenia, tak więc czuję się poniekąd zobowiązana rozweselić Was nieco :) i donieść, że u mnie wszystko w porządku (w sensie "nie ryczę po kątach", bo oczywiście dobrze, to nie jest :/) - owszem udaję się zaraz do łazienki, ale nie zabieram tam ze sobą żadnych niebezpiecznych przedmiotów ;) Maszynka do golenia się nie liczy!
Teraz będzie inspiracyjnie ... :)
Jedyna zaleta Facebooka? To, że dzięki niemu trafiłam na
stylowi.pl :P
Zostawiając Was z moimi inspiracjami i adresem będącym prawdziwą kopalnią pomysłów, sama uciekam do mojego sanktuarium ;-) Peeling, maseczka, wspomniana maszynka i aromatyczna piana czekają ^^ Wraz z nimi moje błagające o ogolenie nogi i zmęczona, poszarzała cera. Wszak dziś znów nie dane mi było się wyspać! Po opuszczeniu łazienki czekać mnie będzie już tylko masło do ciała, lakier do paznokci i czytanie w łóżku do bardzo późnych godzin nocnych. Mam też fajny film do dokończenia, ale o nim kiedy indziej :) Wyśpię się również w innym terminie - najpewniej na emeryturze!
I tak oto zamierzam spędzić ostatnie godziny mojej nieodpowiedzialności. Od jutra dorosłość pełną gębą!
Trzymajcie kciuki!!!
:*
źródło
To co mi w duszy gra oraz to czego mi brak ^^ Łazi mi po głowie tabun maxi kiecek i wiele wiele innych! Ehhh ... ;)