Ile dyplomów w tym roku zgarnie w dniu rozdania świadectw ;D
Któż to zgadnie ... ?
(Niektóre zdążyła już przytachać do domu. Jednak największą radość sprawił ten ze zdjęcia - zdecydowany faworyt kolekcji. Śmiało eksponowany na światło dzienne :))
Jutro godzina prawdy ...
A Ona nie myśli o niczym innym jak tylko o tej bliżej nieznanej, magicznej cyfrze (sama już pogubiła się w skomplikowanej rachubie) oraz o towarzyszących jej książkowych nagrodach ^^
Dostałam też od Niej nakaz bardzo głośnego klaskania, za każdym razem, kiedy zostanie wywołana do uściśnięcia dyrektorskiej dłoni ;)
SIĘ WIE!
Pęknę z dumy! To pewne.
Zawsze pękam.
Ciężki to będzie dzień dla całej naszej rodzinki.
Dzień pożegnań, których to szczególnie nie znoszę.
Obecność łez gwarantowana. Byleby tusz wytrzymał i obyło się bez szlochów ... Celowo przyozdobię twarz stosownym makijażem, który to będzie moje emocje trzymał w jako takich ryzach.
A spokojnie popłaczę sobie wieczorem, gdy nikt nie będzie widział, do poduszki ...
Bo ...
Żegnamy przedszkole i dziwnie czujemy się ze świadomością, iż nie przestąpimy już nigdy więcej progu tego jakże bliskiego nam budynku ... Tyle lat w jego murach ... Prawdziwy szmat czasu. Wiele wzlotów i upadków, potknięć, ale i zaskakujących zwrotów akcji, tyle różnych emocji i wspomnień na zawsze.
Wcześniej, żegnając to przedszkole ze Starszą, mieliśmy poczucie wciąż otwartej furtki - gdy Starsza wkładała na plecy tornister, Młodsza pierwszy raz sięgała po worek na przedszkolne papcie.
Teraz już tego nie będzie ...
Do Młodszej dopiero dzisiaj dotarło, że to już koniec ... Prawdziwy koniec.
Jakaś markotna stała się wieczorem i chyba nawet jakaś samotna łezka zakręciła się w oczku, choć dzielnie starała się to ukryć przed czujnym matczynym wzrokiem.
Starsza z kolei kończy nauczanie początkowe, żegnając tym samym nauczyciela, który wprowadził ją do świata liter i cyfr bardzo skutecznie, zaszczepił ciekawość świata i chęć do nauki oraz pokazał bardzo przyjazny obraz szkoły.
Choć sama miałabym kilka malutkich zastrzeżeń, to jednak wyraźnie widzę jaki kawał dobrej roboty odwaliła ta szkoła. Tylko dlatego z nadzieją i wiarą patrzę na start w tejże szkole Młodszej, zupełnie nie gotowej do udźwignięcia ciężaru obowiązku szkolnego ...
Od września idzie wielkie nowe ...
Młodszą czeka prawdziwa rewolucja.
Dla Starszej - Witaj prawdziwa szkoło!
Wszyscy tak straszą czwartą klasą, że Starsza już prosi o nowe podręczniki, by jak sama mówi "troszkę się podszkolić" ;) Dziś, w przeddzień wakacji, ćwiczyła ułamki (!).* Wielkie WOW!
Na białe kołnierzyki nie ma mocnych.
*Niechaj żaden czytelnik nie pomyśli, że to z matki nakazu (!). Matka odradza, tłumaczy ... Nic to! Żadnego posłuchu ;P
