Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lektura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lektura. Pokaż wszystkie posty

17 lipca 2013

Bez mojej zgody

Dobrze, że są takie książki ... Choć to smutne, że potrzebuję tego rodzaju lektury, by na nowo docenić wszystko co posiadam ... i dziękować Temu w niebie za każdy kolejny, zwykły dzień ...


 


Nie lubię niespodzianek. Nie lubię być zaskakiwana. Zakończeniem książki również. 
Lubię wiedzieć co mnie czeka, lubię spodziewać się czegoś i być na to przygotowaną. 
Tu autorce udało się wyprowadzić mnie w pole. 
Naturalnie nie liczyłam na żaden happy end ... Takowy wręcz popsułby całą powieść. Ale są pewne czytelnicze granice ;) Takich zakończeń nie lubię ... I za ten niespodziewany, okupiony autentycznym bólem koniec historii... mały minus dla książki. Choć dla statystycznego czytelnika, na pewno będzie on plusem.
POLECAM.