Dobrze, że są takie książki ... Choć to smutne, że potrzebuję tego rodzaju lektury, by na nowo docenić wszystko co posiadam ... i dziękować Temu w niebie za każdy kolejny, zwykły dzień ...
Nie lubię niespodzianek. Nie lubię być zaskakiwana. Zakończeniem książki również.
Lubię wiedzieć co mnie czeka, lubię spodziewać się czegoś i być na to przygotowaną.
Tu autorce udało się wyprowadzić mnie w pole.
Naturalnie nie liczyłam na żaden happy end ... Takowy wręcz popsułby całą powieść. Ale są pewne czytelnicze granice ;) Takich zakończeń nie lubię ... I za ten niespodziewany, okupiony autentycznym bólem koniec historii... mały minus dla książki. Choć dla statystycznego czytelnika, na pewno będzie on plusem.
POLECAM.
